Czemu igloo nie topnieje?

Lodowaty wiatr paraliżuje ciało, krążąca w żyłach krew spowalnia, para wydobywająca się z ust zaraz po zetknięciu z powietrzem zastyga, a na skórze twarzy wręcz czuć pękające naczynka. Z nieba spadają bez ustanku płatki śniegu, a krajobraz w całości pokryty jest śnieżnym puchem. Są takie miejsca na świecie, gdzie zimowa aura nie ustępuje – niezależnie od miesiąca.

Mawia się, że potrzeba jest matką wynalazku, więc właśnie takie skrajnie nieprzychylne warunki zmotywowały osadników tego terenu do wymyślenia „śnieżnego domku” tj. igloo. W języku innuickim słowo to oznacza dom. W 45 minut można zbudować schronienie twarde niczym skała, które łatwo nie topnieje, nawet kiedy wewnątrz znajduje się źródło ciepła!

Dom z lodu

Kiedy płatki śniegu lądują na jego dachu, tworzą kolejną warstwę izolacji, która zarówno umacnia konstrukcje, jak i chroni przed utratą ciepłego powietrza, które znajduje się wewnątrz. Taki proces powtarza się wielokrotnie, dzięki czemu „śnieżny dom” staje się naprawdę wytrzymały, tworząc solidne schronisko. Igloo staje się z czasem tak twarde, że może wytrzymać pod ciężarem masywnego niedźwiedzia polarnego.

Na początku, mężczyźni wykopują rów w świeżym śniegu, a używając noży, wycinają z niego bloki śniegu, które są specjalnie ukształtowane. Następnie układają bloki na krawędziach, tworząc okrąg, przycinając je do rozmiaru w miarę ich przechodzenia, tak że końcowym rezultatem będzie zwężająca się spirala. Pozostawiają szczelinę w dachu i „fugują” szczeliny pomiędzy blokami dodatkowym śniegiem. Śnieżny blok powinien cechować się wymiarami 50 do 60 na 100 do 120 cm i około 20 cm grubości. Odpowiednio przygotowane bloki układa się starannie jeden za drugim, tak by stworzyć okrąg o średnicy od około 3 do 5 metrów.

Kobieta strażniczką domowego ogniska. Dosłownie.

Następnie wzywa się eskimoską kobietę, by przy pomocy lampy napędzanej tłuszczem wieloryba, zweryfikowała poprawność konstrukcji i nadała ostatni szlif. Wchodzi do budynku, podkręca lampę do najwyższego możliwego ustawienia, i pośpieszne przystępuje do odwrotu, by następnie zasklepić wejście lodem. Rosnąca temperatura wewnątrz igloo sprawia, że śnieg ze szczytu zaczyna topnieć, ale z powodu jego kopulastej konstrukcji woda spływa po bokach, wsiąka w bloki oraz fugę i zamarza, utwardzając konstrukcję. Kiedy konstrukcja jest prawie całkowicie nasycona wodą, kobieta Eskimosów powraca, gasi lampę z tłuszczowym paliwem i pozwala by mroźne powietrze z zewnątrz wpadło do środka, przekształcając delikatną strukturę śniegu w twardy, solidny lód.

Jak zatrzymać ciepło?

Ważnym elementem igloo jest przedsionek, który chronił jego mieszkańców przed wyziębieniem i wpadaniem lodowatego powietrza, przez tubylców nazywany „łapaczem chłodu”.

Tego typu mieszkanie bywa również bardzo komfortowe, w centralnym punkcie bez problemu można wstać i rozprostować nogi. Temperatura wewnątrz może sięgać nawet 18 stopni, pomimo faktu, że na zewnątrz termometr wskazuje – 40 C. Igloo jest jednym z najstarszych rodzajów schronienia, jakie stosowali ludzie. Wykorzystywane jest od około pięciu tysięcy lat przy zachowaniu tych samych procedur i technologii.

Written by

The author didnt add any Information to his profile yet