Cieplna podróż, czyli historia ogrzewania w pigułce.

Ciepło to jedna z naszych podstawowych potrzeb. Jest niemal fundamentem „piramidy potrzeb Maslowa”, która w prosty sposób określa czego człowiek potrzebuje, by czuć się dobrze. Dziś regulacja temperatury jest prosta jak pstryknięcie palcami, ale nie zawsze tak było. Nasi przodkowie nie mieli tak łatwo jak my. Musieli zmagać się z przeszywającym mrozem lub palącym słońcem.

Dla nas komfort cieplny to jeden z tych elementów codzienności, który jest tak oczywisty, że niemal o nim zapominamy. A co ciekawe, nieustannie dopasowujemy warunki temperaturowe do swoich preferencji: w domu, w pracy, w samochodzie. W upalny letni dzień – dzięki klimatyzacji – obniżamy temperaturę, a gdy jej wartość spadnie poniżej zera, podkręcamy grzejniki i w pokoju robi się cieplej. Sterujemy tym procesem za pomocą potencjometru lub posiadając Purmo Clever Home – za pomocą aplikacji. A jak wyglądało to dawniej?

 

Pradawni ludzie robią pierwsze kroki w kierunku ogrzewania

Pierwszym źródłem ciepła, było Słońce, jednak na jego intensywność bądź brak, ludzie nie mieli większego wpływu. Pierwszym rozwiązaniem tego problemu był ogień, który okryty około 500 000 lat temu, stał się najbliższym sojusznikiem i na zawsze odmienił losy ludzkości. Dzięki niemu nie tylko komfort, ale przede wszystkim przetrwanie było o wiele łatwiejsze do osiągnięcia. Tańczący w mroku nocy  balet iskier, którego sceną były rozżarzone konary drzew ogrzewał każde pomieszczenie, a do tego pozwalał przygotować posiłki, które mogły być dłużej przechowywane oraz skutecznie odstraszał potencjalnego drapieżnika, poszukującego po zapadnięciu zmroku łatwej zdobyczy.

Pierwsze wiarygodne dowody na używanie ogrzewania pochodzą jednak sprzed około 100 000 lat. Premierowa konstrukcja była dosyć prosta i opierała się o wykorzystanie ogniska, które umieszczono w centralnym punkcie domu, gdzie zgromadzony dym uciekał przez wykutą w dachu dziurę. Ten bardzo prosty mechanizm nie był do końca doskonały i miał szereg wad – chociażby występowało spore ryzyko zaczadzenia, bądź zaprószenia ogniem. Dlatego ludzie szukali nowych, lepszych i bezpieczniejszych metod ogrzewania.

 

Odkrycia archeologów wskazują, że system ogrzewania podłogowego, który jest dziś bardzo modny, został zastosowany po raz pierwszy na Bliskim Wschodzie. W 1300 r. p. n. e., kiedy król Arzawy zainstalował takie rozwiązanie w swoim pałacu w Beycesultan w Turcji. Ciekawostką jest fakt, że również starożytni Rzymianie i Grecy w II stuleciu p.n.e stosowali podobne rozwiązania. W antycznym świecie budynki często tworzono z myślą o pasywnym ogrzewaniu słonecznym. Gdy opracowano zaawansowane systemy konstrukcji betonowej i akweduktów, aktywne ogrzewanie stało się możliwe! Jak? Gorące powietrze było kierowane z pieca opalanego drewnem przez rury znajdujące się w ścianach do pomieszczeń.

 

 

Wczesne ogrzewanie w średniowiecznej Europie

Większość państw europejskich cechuje się kapryśnym i niestabilnym klimatem. Przez pół roku jest ciepło, a przez kolejne zimno. Co skutecznie utrudnia przetrwanie w tej części świata. Podwyższenie temperatury jest nie tyle zachcianką ile koniecznością w tym regionie. Ogrzewanie kominkowe rozwinęło się już w okolicach roku 800 i było praktycznie wszędzie w Europie przed nastaniem 1200. Kominki były zbudowane z kamienia, a największe budowano w ówczesnych zamkach. Podobnie jak dziś centralnym punktem każdego salonu jest wielki telewizor, tak wtedy, było to emitujące ciepło palenisko.

Minęło około 400 lat, zanim Francuz Louis Savot wymyślił podnoszoną kratę, która stała się kluczową innowacją dla kominka. Mechanizm był prosty i opierał się na wykorzystaniu praw fizyki – zimne powietrze wprowadzano do paleniska, gdzie zostało ogrzane, a następnie przechodziło do pomieszczenia poprzez otwory nad płaszczem. Identyczne mechanizmy stosuje się do dzisiaj np. w domkach jednorodzinnych. Podobne pomysły szybko rozpowszechniły się w Anglii. Projekt był cały czas modernizowany i usprawniany, aby uniknąć strat ciepła. Dzięki kolejnym odkryciom wzrastała efektywność całego procesu i rozmiar paleniska ulegał redukcji.

 

Początki nowoczesnego ogrzewania

Chociaż kominki i piece dosłownie „zadomowiły się” w Europie na długo przed rewolucją przemysłową i wynalezieniem maszyny parowej to nadal ich wydolność cieplna była niewystarczająca dla potrzeb ówczesnych ludzi, gdyż nie były w stanie zapewnić, niezawodnego i oszczędnego źródła ogrzewania.
W latach 50. XIX wieku ludzie postrzegali ogrzewanie jako niemożliwą do okiełznania siłę, która była przeciwnikiem w walce, o której wyniku nie są w stanie przesądzić, ponieważ przeciwnik jest zbyt potężny i nieprzewidywalny. Ta trwająca od pokoleń potyczka zdawała się nie mieć końca. Jednak Przełom nastał w 1895 roku.

Wówczas w miejscowości Marshalltown w stanie Iowa (USA), amerykański biznesmen Dave Lennox wyprodukował pierwszy nitowany stalowy kocioł opalany węglem. Jego projekt wykorzystywał konwekcję (zjawisko transportu i przekazywania ciepła) do osiągnięcia wydajniejszego ogrzewania.
Tuż po przełomie stulecia Albert Marsh odkrył Chromel, stop wykonany z chromu i niklu. Niektóre odmiany zawierają także żelazo jako część stopu. Ten wynalazek zwiastował nadejście elektrycznych elementów grzejnych na rynku, a także był 300 razy silniejszy niż inne podobne materiały w tamtym czasie. Wkrótce zadebiutowały elektryczne elementy grzewcze, opracowane przez Marsha, a on sam został ochrzczony „ojcem branży grzewczej”.

 

Ogrzewanie nowożytne

W 1919 roku amerykańska przedsiębiorczyni Alice Parker otrzymała pierwszy patent na centralne ogrzewanie. Był to pionierski system zdolny do ciągłego, wydajnego ogrzewania dużych przestrzeni, a tuż po nim w 1935 roku zastosowano pierwszy podgrzewacz ścienny z wymuszoną konwekcją, wykorzystujący piec węglowy i wentylator elektryczny.

To zmotywowało inwestorów i umożliwiło realizację nowych projektów. Tak nastała era nowoczesnego budownictwa, gdzie pojawiły się pierwsze wieżowce, które stanowiły kolejne ciężkie wyzwanie dla inżynierów i specjalistów z zakresu techniki grzewczej. Te przecinające nieboskłon budowle wymagały nowoczesnych, wielkoskalowych systemów HVAC. Priorytetem była jednoczesna możliwość zarówno ogrzewania, jak i klimatyzowania.

 

 

Dzisiejsze systemy ogrzewania oparte są na pomysłach i projektach, których początek jest tak daleki, że sięga najstarszych cywilizacji planety. Potrzeba komfortu cieplnego towarzyszyła nam od zawsze. Dziś to człowiek definiuje warunki, w jakich chce żyć, nie zważając na przeszkody, które stawia przed nim nieprzychylna aura klimatyczna. W Purmo robimy wszystko, by Twój dom był tak komfortowy, jak to tylko możliwe przez cały rok. Skontaktuj się z nami już dziś, aby dowiedzieć się więcej o dostępnych systemach ogrzewania.

Jak sądzicie, w jakim kierunku będą ewoluowały systemy grzewcze?

Written by

The author didnt add any Information to his profile yet