DRUGA TWARZ INSTALATORA – ULTRA MARATOŃCZYK – Bartosz Mejsner

Mówi się, że bieganie uzależnia – w takim razie nasz instalator wpadł w najzdrowszy nałóg, jaki możesz sobie wyobrazić. Jego nogi to prawdziwie niezawodny środek transportu, który pomógł mu pokonać tysiące kilometrów. Ile to już trwa? Od 10 lat – w tym 9 lat po górach. Pan Bartosz, przemierzając góry i doliny, nie ogranicza się jedynie do terytorium Polski czy nawet Europy. Jak sam mówi – podróżuje i biega po całym świecie. Efekt? Nadludzka wytrzymałość i cała góra zużytych butów. Nasz instalator, nawet 3 razy w ciągu roku musi wymienić swoje obuwie biegowe.

Nie straszny mu bieg przez wypaloną słońcem Saharę, czy wokół niesamowitego szczytu Mont Blanc w Ultra – Trail du Mont Blanc, który jest najbardziej prestiżowym ultra maratonie w Europie. Nie obce są mu też tak egzotyczne kierunki, jak południowoamerykańskie Chile, czy azjatycki Hongkong.

Bartosz Mejsner z Lublina, instalator marki Purmo biorący udział w programie Druga Twarz Instalatora, używa bardzo trafnej definicji dla swojego hobby: – ”Ultra maraton zaczyna się tam, gdzie pojawia się ból.”. Te proste, ale dosadne określenie pozwala na wyznaczenie wyraźnej granicy między zwykłą przebieżką a wyzwaniem, jakim jest udział i przetrwanie w ultra maratonie.

Jak twierdzi nasz bohater – to pasja, która uczy pokory, samozaparcia i wytrwałości w dążeniu do celu. Często wymagania, jakie stawia przed sobą biegacz, dla zwykłego człowieka wydają się niemożliwe do zrealizowania, a jego umiejętności postrzegane są jako nadludzkie, a dokonania zyskują miano heroicznych.

Jeżeli wydaje Ci się, że poranna przebieżka w najbliższym parku to nie lada wyczyn, wyobraź sobie, że instalator Purmo pokonał dystans 168 km w ciągu 40 godzin. Czy wygrał? I tak i nie. Chociaż nie dotarł na miejsce pierwszy, dla nas jest mentalnym zwycięzcą, gdyż udało mu się samodzielnie przekroczyć linię mety.

Zapytany o swoje najtrudniejsze wyzwanie, które najmocniej utkwiło w jego pamięci, bez najmniejszej chwili zawahania się, odpowiada – ultra maraton w górach Andory. Jednak każdy kolejny bieg to swoisty pojedynek ze swoimi słabościami.

Podczas tak długiego biegu, każdemu może przytrafić się chwila słabości, gdy nogi odmawiają posłuszeństwa, a ciało – mimo hartu ducha – nie może wykrzesać z siebie już nic więcej. Wówczas nieoceniona staje się pomoc najbliższych. By poradzić sobie w tych trudnych okolicznościach, podczas biegu ma przy sobie telefon komórkowy, na który wszyscy mu najbliżsi piszą motywujące wiadomości i przekazują swoje słowa wsparcia. To pozwala wykrzesać mu z siebie te dodatkowe pokłady energii i woli walki, które okazują się niezbędne w przypadku tak ekstremalnie trudnych wyzwań.

Bartosz, podobnie jak inni uczestnicy programu, współpracuje z marką Purmo.

Dziękujemy Ci Bartoszu za zaproszenie do Twojego świata. Cieszymy się, że jako marka Purmo, możemy być jego częścią.

Written by

The author didnt add any Information to his profile yet